Choć dla wielu z nas Zielone Świątki kojarzą się głównie z dodatkowym dniem wolnym od pracy (w krajach, gdzie poniedziałek świąteczny jest
dniem ustawowo wolnym) lub po prostu z majową niedzielą, święto to kryje w sobie bogatą historię. To czas, kiedy kościelne dzwony brzmią mocniej, a przyroda wokół nas wprost eksploduje życiem.
Kościelny filar: Narodziny Kościoła
Z perspektywy chrześcijańskiej, Zesłanie Ducha Świętego przypada dokładnie 50 dni po Zmartwychwstaniu Pańskim. Według Dziejów Apostolskich to właśnie wtedy na zgromadzonych w Wieczerniku apostołów i Maryję zstąpił Duch Święty pod postacią języków ognia.
Wydarzenie to uznawane jest za symboliczne narodziny Kościoła. Apostołowie, dotychczas pełni lęku, otrzymali dar przemawiania różnymi językami oraz odwagę, by ruszyć w świat i głosić Ewangelię.
Ludowe korzenie: Majenie domów i ochrona przed złem
Skąd jednak wzięła się potoczna i tak chętnie używana nazwa „Zielone Świątki”? Jej źródła tkwią głęboko w przedchrześcijańskich, słowiańskich tradycjach związanych z tzw. Stado lub Przewodami. Dla naszych przodków przełom maja i czerwca był momentem krytycznym dla rolnictwa – czasem wegetacji i oczekiwania na obfite plony.
Zielone Świątki były więc świętem powitania pełnej wiosny i nadchodzącego lata. Towarzyszyły mu niezwykle barwne zwyczaje:
Majenie domów: Drzwi, okna, płoty, a nawet wnętrza izb dekorowano świeżymi gałązkami drzew (najczęściej brzozy, lipy czy buku) oraz tatarakiem. Świeża zieleń miała przynieść powodzenie, symbolizowała siły witalne i... odstraszała komary!
Ochrona przed demonami: Wierzono, że w tym okresie szczególną aktywność wykazują wodne i leśne demony (jak ruszałki czy południce). Zielone gałęzie i dym z palonych ziół miały chronić domostwa i bydło przed ich złośliwym działaniem.
Wywóz wołów i pasterstwo: Na wsiach organizowano huczne zabawy pasterskie, przystrajano wieńcami najsilniejsze zwierzęta i objedźano pola, by zapewnić sobie urodzaj.
Zielone Świątki dzisiaj
Współcześnie wiele z tych widowiskowych tradycji odeszło w zapomnienie, ustępując miejsca stricte religijnemu wymiarowi święta. Jednak w wielu regionach Polski – zwłaszcza na wsiach – zapach rozsypanego na podłodze tataraku i widok brzozowych gałązek przybitych do bram wciąż przypominają o żywej tradycji naszych dziadków.
Zielone Świątki to doskonały moment, by na chwilę zwolnić, docenić piękno budzącej się do życia przyrody i wejść w nadchodzące lato z nową, pozytywną energią.

Komentarze
Prześlij komentarz