Weekend w Barlinku: Odkryj sekrety Europejskiej Stolicy Nordic Walking


Kiedy nadchodzi weekend, niewiele miejsc w regionie potrafi tak idealnie połączyć absolutny spokój natury
z obietnicą aktywnej przygody jak Barlinek. To miasto, otulone gęstymi lasami Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego, ma w sobie magnetyzm, który natychmiast pozwala zwolnić tempo i zapomnieć o codziennym pośpiechu.

Wszystko zaczyna się nad brzegiem Jeziora Barlineckiego. To tutaj bije serce miasteczka. Spacerując wzdłuż brzegu, nie sposób przegapić zabytkowego kąpieliska z unikalną architekturą w stylu alpejskim. Wychodzące w głąb tafli wody molo to ulubione miejsce spotkań, które o zachodzie słońca zamienia się w prawdziwy raj dla fotografów. Sam akwen można zresztą odkrywać na wiele sposobów – od leniwych rejsów ekologicznym statkiem elektrycznym, na pokładzie którego kapitan snuje opowieści o lokalnych legendach, aż po samodzielne wyprawy kajakiem czy rowerem wodnym.

Barlinek dumnie nosi tytuł Europejskiej Stolicy Nordic Walking i udowadnia to na każdym kroku. Kilkadziesiąt kilometrów perfekcyjnie oznakowanych, certyfikowanych tras ciągnie się przez Puszczę Gorzowską, oferując wytchnienie w cieniu stuletnich drzew. Jeśli jednak zamiast marszu z kijakami wolicie baśniowy klimat, idealnym wyborem na rodzinny spacer będzie Szlak Przygody. Ta malownicza ścieżka, inspirowana lokalnymi baśniami, kryje w sobie rzeźby skrzatów i leśnych stworzeń, które zachwycą najmłodszych wędrowców.

Dla tych, którzy w czasie weekendu lubią dotknąć historii, Barlinek ma do zaoferowania kilka niezwykłych opowieści. To właśnie stąd pochodził Emanuel Lasker – genialny matematyk i najdłużej panujący Mistrz Świata w szachach. Ślady jego obecności widać w przestrzeni miejskiej, gdzie plenerowe stoliki szachowe zachęcają do rozegrania partii w cieniu drzew. Warto też zajrzeć do Muzeum Regionalnego w zabytkowym Domu Gutenberga czy wybrać się na obrzeża miasta do XVIII-wiecznego Młyna Papiernia, który do dziś zachwyca swoją industrialną architekturą.

A jeśli szukacie miejsc absolutnie dzikich i nieoczywistych, wystarczy krótka wycieczka w kierunku Źródliskowej Doliny Płoni. Ze względu na strome jary, unikalne ukształtowanie terenu i bijące źródła, obszar ten zyskał miano „Bieszczad Barlineckich”. To idealny punkt na finał weekendu – miejsce, gdzie słychać wyłącznie szum wody i śpiew ptaków.

Komentarze