Ponad planszą: Emanuel Lasker jako globalna ikona intelektu i król epoki

 


W historii sportu istnieją mistrzowie, których wielkość mierzy się liczbą zdobytych trofeów. Istnieją też
geniusze, którzy swoją obecnością całkowicie przedefiniowali dyscyplinę, którą uprawiali. Emanuel Lasker należy do tej drugiej, niezwykle nielicznej grupy. Choć w Gorzowie Wielkopolskim czy rodzinnym Barlinku pamiętamy go przede wszystkim jako lokalnego maturzystę, który ruszył w świat, dla reszty globu Lasker to absolutna instytucja – człowiek renesansu, naukowiec i strateg, który zrewolucjonizował pojęcie ludzkiego intelektu.

Oto jak chłopak z lubuskiej prowincji stał się jedną z najbardziej fascynujących postaci w skali globalnej.

Król z rekordem wszech czasów

W świecie szachów nazwisko Laskera wymawia się z niemal religijnym szacunkiem. W 1894 roku zasiadł na światowym tronie po pokonaniu Wilhelma Steinitza. Nikt wtedy nie przypuszczał, że zaczyna się najdłuższa epoka dominacji, jakiej ten sport kiedykolwiek doświadczył.

Lasker utrzymał tytuł oficjalnego mistrza świata przez rekordowe 27 lat (do 1921 roku). Przy dzisiejszych, niezwykle dynamicznych przepisach, morderczym tempie turniejowym i komputerowej analizie, wynik ten jest absolutnie niemożliwy do pobicia. Lasker udowodnił też niesamowitą długowieczność sportową. Mając 66 lat, w potężnym turnieju w Moskwie (1935 rok), rywalizował jak równy z równym z młodszą o pokolenie elitą, zajmując trzecie miejsce bez ani jednej porażki.

Architekt nowoczesnego profesjonalizmu

Zanim Lasker zdominował scenę, szachy były traktowane głównie jako dżentelmeńska, kawiarniana rozrywka. Wielcy mistrzowie tamtych lat często żyli w skrajnym ubóstwie, zależni od kaprysów bogatych mecenasów.

Lasker jako pierwszy zerwał z tym romantycznym, ale destrukcyjnym mitem. Zaczął twardo żądać wysokich honorariów za swoje partie, a także praw autorskich do publikacji zapisów swoich meczów. Choć współcześni mu puryści oskarżali go o „komercjalizację świętej gry”, to właśnie upór Laskera sprawił, że szachy stały się szanowanym, dobrze płatnym zawodem. Dzisiejsi arcymistrzowie podpisujący wielomilionowe kontrakty reklamowe rzadko pamiętają, że to właśnie twarda postawa Laskera wydeptała im tę ścieżkę.

Matematyk doceniony przez największych

Gdyby Lasker nigdy nie dotknął szachownicy, podręczniki historii i tak by o nim wspomniały. Szachy były dla niego pracą i pasją, ale to nauka stanowiła jego wielką miłość. W 1902 roku obronił doktorat z matematyki na Uniwersytecie w Erlangen, a jego promotorem był jeden z najwybitniejszych matematyków w historii, David Hilbert.

Wkład Laskera w algebrę abstrakcyjną nie był jedynie hobbystycznym kaprysem. Sformułowane przez niego twierdzenie o rozkładzie prymarnym (znane dziś w nauce jako twierdzenie Laskera-Noether) do dzisiaj stanowi fundamentalną część akademickich podręczników z zakresu geometrii algebraicznej.

W kręgu Einsteina: Dyskusje, które elektryzowały Berlin

W latach 20. XX wieku Lasker był stałym elementem elity intelektualnej Berlina. To tam narodziła się jego głęboka, wieloletnia przyjaźń z Albertem Einsteinem. Obaj geniusze regularnie odbywali wielogodzinne, piesze spacery, debatując o fizyce, polityce i filozofii.

Co fascynujące, Lasker – ze swoim niezwykle krytycznym umysłem – publicznie podważał niektóre założenia teorii względności Einsteina, nie potrafiąc zaakceptować koncepcji zmienności czasu. Mimo tych różnic zdań, twórca teorii względności darzył szachistę gigantycznym szacunkiem. Po śmierci Laskera w 1941 roku w Nowym Jorku, Einstein napisał w poruszającym wspomnieniu:

„Emanuel Lasker był jednym z najpotężniejszych umysłów, jakie kiedykolwiek spotkałem w swoim życiu. (...) Był człowiekiem o rzadkiej niezależności osobowości i kimś, kto potrafił zachować wolność ducha, nawet gdy wokół szalała historia”.

Tragiczny epilog i nieśmiertelne dziedzictwo

Świat zapamiętał Laskera również jako symbol tragicznych losów XX-wiecznej inteligencji. Jako niemiecki Żyd, po dojściu Adolfa Hitlera do władzy w 1933 roku, stracił cały wypracowany majątek i musiał uciekać z ojczyzny. Przez Anglię i Związek Radziecki trafił ostatecznie do Stanów Zjednoczonych. Na starość, w Nowym Jorku, musiał ponownie grać w pokazowych turniejach i pisać artykuły, by utrzymać siebie i żonę.

Dziś, z perspektywy czasu, globalna społeczność widzi w Emanuelu Laskerze kogoś znacznie większego niż sportowca. To ikona humanizmu i tytan pracy, który udowodnił, że genialny umysł nie zna granic – potrafi z równą łatwością matować mistrzów na szachownicy, przesuwać granice matematyki i toczyć równorzędne dyskusje z największymi fizykami wszech czasów.

Komentarze